Tuesday, September 27, 2016

Orange Trane feat. Soweto Kinch – Interpersonal Lines (2016)

Orange Trane feat. Soweto Kinch

Dominik Bukowski - vibraphone
Piotr Lemańczyk - bass
Tomasz Łosowski - drums
Jakub Skowroński - tenor saxophone
Soweto Kinch - alto saxophone

Interpersonal Lines


SOLITON 526

By Adam Baruch

This is the fifth album by the excellent Polish Jazz ensemble Orange Trane, which consists of vibraphonist Dominik Bukowski, bassist Piotr Lemańczyk and drummer Tomasz Łosowski. On this album two players are featured as guest musicians: the British saxophonist Soweto Kinch and the young Polish saxophonist Jakub Skowroński. The album presents seven pieces, five of which are original compositions (four by Lemańczyk and one by Bukowski) and two are compositions by legendary Polish Jazz figures: Zbigniew Seifert and Andrzej Kurylewicz, included here as the band's tribute to the older generation of Polish Jazz pioneers.

The band continues its musical path faithfully, playing modern Jazz at the highest possible standard, characterized by the virtuosic vibraphone parts by Bukowski, no less virtuosic bass playing by Lemańczyk, who consistently delivers superb lines as only he can and is completed by the energetic and elegant drumming by Łosowski. The addition of the two saxophonists expands the overall sound of the band, but does not change dramatically the character of the music.

As usual, Lemańczyk also delivers his lovely compositions, which serve as ideal vehicles for the members of the ensemble to carry their individual statements. The collection of his compositions for Orange Trane, his solo albums and other recordings emerges as one of the most consistent bodies of Jazz compositions on the Polish scene, for which he deserves much more recognition than is actually awarded to him.

The greatest asset of Orange Trane is the consistency of their work, which does not try to show off or amaze the listeners but rather concentrates on keeping the musical excellence and deliver honest, straightforward musical message. There is a certain minimalism and introversion involved in their musical delivery, which often emphasizes the "less is more" principle. Overall this is another great addition to the Orange Trane legacy, which over time achieved the symbol of quality, which does not disappoint. Well done gentleman, again!

Sunday, September 25, 2016

Bielska Jesień Jazzowa 2016 !!!


Tej jesieni Bielsko-Biała po raz czternasty zabłyśnie jazzowymi gwiazdami. Tegoroczna edycja Bielskiej Jesieni Jazzowej odbędzie się w dniach 15-20 listopada. Festiwal stał się jednym z najważniejszych miejsc na jazzowej mapie tej części Europy, ciesząc się zarówno uznaniem krytyki, wiernej publiczności, jak i samych artystów, ceniących jego wyjątkową atmosferę. Jazzowa Jesień znana jest z prezentowania najważniejszych osobistości współczesnego jazzu. W trakcie trzynastu lat działalności na scenie Bielskiego Centrum Kultury wystąpili m.in. John Scofield, Ornette Coleman, Chick Corea, John McLaughlin, Jan Garbarek, Cecil Taylor, Joe Lovano, Carla Bley, Tom Harrell, Eliane Elias, Egberto Gismonti oraz w wielu "wcieleniach" Tomasz Stańko.

Jazzowa Jesień swój sukces zawdzięcza trzem wyjątkowym okolicznościom: osobowości Tomasza Stańki – dyrektora artystycznego festiwalu, wsparciu i zaangażowaniu miasta Bielsko-Biała oraz mecenasowi artystycznemu, wytwórni ECM. Akronim ECM, "Editions Of Contemporary Music", jest jakże adekwatny – to monachijskie wydawnictwo nie ustaje we wzbogacaniu swojego katalogu. Manfred Eicher produkuje rocznie około 60 płyt. Najciekawsze projekty ze stajni ECM są centralnym punktem każdej Jazzowej Jesieni.

14-ta edycja festiwalu obfituje w europejskie i polskie premiery, nowe, zaskakujące konfiguracje muzyków, wielkie nazwiska, i najgorętsze odkrycia. Na scenie Bielskiego Centrum Kultury wystąpią:

- wirtuoz bandoneonu Dino Saluzzi ze swoim rodzinnym zespołem i muzyką z albumu "El Valle De La Infancia“ – jazzowa wariacja na temat tango nuevo.
- duet pianisty Vijay Iyera i trębacza Wadady Leo Smitha, w premierowym materiale z płyty "A Cosmic Rhythm With Each Stroke", świetnie przyjętej przez krytyków, nie tylko stricte branżowych, m.in. przez opiniotwórczy portal Pitchfork. Sam Vijay Iyer zajął pierwsze miejsce w tegorocznym notowaniu magazynu Downbeat w kategorii "muzyk jazzowy" i drugie w kategorii "pianista" (wyprzedzając samego Keitha Jarreta).


- Craig Taborn, koncert solo piano to ukłon w stronę tradycji solowych koncertów fortepianowych uwypuklających wszechstronność warsztatową Taborna, oscylującą wokół free jazzu i współczesnej kameralistyki.
- premierowy projekt Tomasza Stańki, dyrektora artystycznego Jazzowej Jesieni; tradycyjny projekt, super-grupa złożona z nowojorskich muzyków, tym razem sekcja w składzie: David Virelles, Reuben Rogers i Marcus Gilmore.
Michael Formanek ze specjalnym projektem Ensemble Koloussus, promującym płytę "The Distance". Wyjątkowy, 18-osobowy zespół-orkiestra pod wodzą Formanka wyznacza zupełnie nowe podejście do jazzowych big-bandów. Będzie to jedyny ich koncert w Europie! Płyta artysty znalazła się w 10 najlepszych płyt zestawienia przygotowanego przez miesięcznik Downbeat.


- Avishai Cohen Quartet – Avishai to niezwykły muzyk, określany jest przez New York Times mianem "trębacza o ekstrawaganckich umiejętnościach, pełnych przestrzeni i uduchowionych". Długo musiał mierzyć się ze swoim imiennikiem, a jego pierwsza płyta nosiła wymowny tytuł: "The Trumpet Player". Powraca do nas ze swoim najnowszym albumem, który jest zarazem jego debiutem w ECM. "Into the Silence" jest płytą poświęconą zmarłemu tacie artysty.
- Jakob Bro, ponownie w Bielsku, tym razem jednak w roli lidera, gdyż przed kilkoma laty gościł na Jazzowej Jesieni u boku Tomasza Stańki. Obecnie odwiedza nas ze swoim znakomitym zespołem z Joey'em Baronem, legendarnym perkusistą nowojorskiej sceny improwizowanej czy młodym, a już niezwykle ceniony basistą Thomasem Morganem.
- projekt Food, czyli norwesko-brytyjski duet muzyków Thomas Stronen oraz Iain Ballamy i ich autorska, nowoczesna koncepcja muzyki improwizowanej i elektronicznej. W ramach festiwalu zaprezentują muzykę ze swojej nowej, trzeciej już płyty nagranej dla ECM, "This is not a Miracle".

Saturday, September 24, 2016

Piotr Scholz – Suite The Road (2016)

Piotr Scholz

Poznań Jazz Philharmonic Orchestra
Krzysztof Dys - piano
Tomasz Orłowski - trumpet
Maciej Kociński - soprano saxophone
Jakub Skowroński - tenor & soprano saxophones, bass clarinet
Kuba Marciniak - tenor saxophone, clarinet, flute
Piotr Banyś - trombone
Damian Kostka - double bass
Adam Zagórski - drums

Suite The Road

RECART 0019

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by Polish Jazz guitarist/composer/conductor Piotr Scholz, which presents a five-part suite for Jazz Orchestra. The music is performed by the Poznań Jazz Philharmonic Orchestra (PJPO), conducted by Scholz, which includes thirteen excellent players, most notably Krzysztof Dys on piano.

The music is an ambitious attempt to combine the contemporary Classical and Jazz idioms, which overall works quite well. The melodic themes arranged for the entire range of the orchestra, including vocalese, flow smoothly and feature numerous solos parts by the orchestra members. The music does not cross the boundaries of the mainstream expressionism, but keeps developing steadily and is able to keep the listener interested throughout the entire piece. The question remains if this music could have not been performed by a small ensemble, like a quintet for example, and if the orchestral arrangements add anything substantial to the musical content. But that is beyond the point here.

But of course it is commendable that young Polish Jazz musicians/composers are still interested in the Big Band/Orchestral forms, which have been grossly neglected in the last few decades, after flourishing in the early days of the Jazz idiom. Therefore this effort by Scholz is an important part of the young Polish Jazz scene, which witnesses an incredible renaissance of the genre. Hopefully his orchestra will continue to exist, perform and make additional recordings in the future.

Overall this is a pleasant album, which explores the realms of orchestral Jazz, and as such deserves to be heard and praised. Scholz still has to travel a bit on "the road" before he reaches his destination, but it is actually the travel that matters and not the final goal, as some wise men say. In the meantime well done!

Friday, September 23, 2016

Robert Majewski – Tribute To Henryk Majewski (2016)

Robert Majewski

Robert Majewski - trumpet, flugelhorn
Jan Ptaszyn Wróblewski - tenor saxophone
Henryk Miśkiewicz - alto saxophone
Andrzej Jagodziński - piano, yamaha piano
Wojciech Majewski - yamaha piano

Adam Cegielski - double bass
Czesław Bartkowski - drums

Tribute To Henryk Majewski

SRMT 2016

By Adam Baruch

This album is exactly what it is supposed to be: a loving tribute to one of the Godfathers of Polish Jazz, trumpeter/composer Henryk Majewski, recorded by his colleagues and sons to commemorate the tenth anniversary of his death.

All seven musicians participating in this recording are top Polish Jazz musicians and the ensemble could have been easily called Polish Jazz All Stars. They are: trumpeter Robert Majewski (Henryk's son), saxophonists Jan Ptaszyn Wróblewski and Henryk Miśkiewicz, pianists Andrzej Jagodziński and Wojciech Majewski (Henryk's son), bassist Adam Cegielski and drummer Czesław Bartkowski. The album was recorded partly live in a club and partly at the legendary Tokarnia Studio, with a stunning sound quality. The ensemble performs ten tunes, six of which are original compositions (four by Henryk Majewski and two by Robert Majewski) and the remaining four are standards.

The music is, as expected, well within the Jazz mainstream, mostly Bebop oriented, with no surprises but excellently performed from start to finish. Many fabulous solos, most of which feature Robert Majewski, ornament the album and the overall atmosphere of great time was had by all seems to be the essence. For listeners unaware of Polish Jazz history this album symbolizes the process of growing up by the Polish Jazz scene, proving that European Jazz musicians can play (and swing!) as well as their counterparts across the pond, and the inferiority complex of past generations is completely baseless today.

So both as a great mainstream Jazz album and a document of Polish Jazz history, this beautifully packaged and lovingly executed package is absolutely worth having! As someone who knew Henryk Majewski I can only salute with a tear in the corner of my eye, in memoriam!

Tuesday, September 20, 2016

Jachna/Tarwid/Karch - Sundial II - premiera 30.09.2016

Jachna/Tarwid/Karch

Wojciech Jachna - trumpet, flugelhorn
Grzegorz Tarwid - piano
Albert Karch - drums, percussion

Sundial II

HV 0130-2-331



W dniu 30.09.2016 r. będzie miała miejsce premiera nowej płyty tria Jachna/Tarwid/Karch, zatytułowana "Sundial II". Album zawiera 9 kompozycji napisanych przez wszystkich członków tria i pokazuje konsekwentny progres zespołu od momentu debiutu - zarówno w wypracowywaniu wspólnego brzmienia, jak i w interakcji. Wszystkie współczesne inspiracje - od delikatnej kameralistyki, poprzez nowoczesny, akustyczny mainstream, aż po elementy improwizacji free - słychać na płycie, która cała skrzy się od pomysłów. Nagrania zostały zarejestrowane w studiu RecPublica w Lubrzy przez Kamila Kęskę - wykładowcę reżyserii dźwięku na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Album "Sundial II" zostanie wydany nakładem prestiżowej słowackiej wytwórni HevHetia.

Tracklista:

1. Terpsichore's Back
2. One For Albert
3. Holmen
4. Money For AP
5. Mirror Of A Thousand Flowers (For Miyako)
6. Aftenen
7. One For Hedgehog
8. Carol
9. Spirited Away Song

Patroni medialni: Polish-Jazz.blogspot, Dwójka Polskie Radio, TVP Kultura, Jazzarium.pl, JazzPress, Radio Jazz, Jazz Soul, Lizard.


Wojciech Jachna (ur. 1976) - trębacz i sideman. W jego dorobku znajduje się przeszło 20 albumów z różnymi wykonawcami, w tym z Contemporary Noise Quintet/Sextet, Sing Sing Penelope, trójmiejskimi Mordami czy reggae’owym Dubska. Współpracował z wieloma artystami, między innymi legendą polskiej sceny improwizowanej Andrzejem Przybielskim, a także Irkiem Wojtczakiem, Tomkiem Glazikiem, Rafałem Gorzyckim, Rafałem Kołackim, Tomkiem Gadeckim, Marcinem Dymiterem, Michałem Jacaszkiem, Anną Zielińską, Ksawerym Wójcińskim, Jackiem Mazurkiewiczem, Arturem Maćkowiakiem, Kubą Ziołkiem, Rafałem Iwańskim. Obecnie tworzy wiele ciekawych składów: Jachna/Wójciński, Jachna/Buhl, Jachna/Tarwid/Karch, Innercity Ensemble, Jachna / Cichocki / Urowski / Krawczyk czy Jachna / Mazurkiewicz / Buhl.


Grzegorz Tarwid (ur. 1994) - pianista i kompozytor. Zebrał doświadczenie od wielu mistrzów polskiej pianistyki: najpierw od weterana jazzu tradycyjnego Wojciecha Kamińskiego, następnie Andrzeja Jagodzińskiego i Michała Tokaja, by przenieść się na studia do Kopenhagi i inspirować się duńską szkołą free: Jacobem Anderskovem czy Carstenem Dahlem. Ma na swoim koncie koncerty m.in. ze Zbigniewem Namysłowskim, Kazimierzem Jonkiszem, ale też Maciejem Obarą czy Tomaszem Dąbrowskim. Współtworzy tria Into Interlude i Jachna/Tarwid/Karch.


Albert Karch (ur. 1993) – perkusista i kompozytor. Występował m.in. z Tomaszem Dąbrowskim, Aliną Mleczko, Albertem Begerem, Kamilem Piotrowiczem, Kubą Wójcikiem czy kwartetem Marka Malinowskiego, a także zespołem muzyki współczesnej Sort Hul Ensemble. Współtworzy formacje Jachna/Tarwid/Karch, Into Interlude i Minim Experiment. Występował na festiwalach w Polsce, Rosji, Anglii i Danii, w tym Jazz Jantar, Copenhagen Jazz Festival, JazzArt Festival. Pasjonat literatury i fortepianu, muzyki Bacha, romantycznej pieśni niemieckiej, Vinnie Colaiuty i Nat King Cole'a.

Monday, September 19, 2016

Marcin Olak Quartet - Bessarabian Journey (2016)

Marcin Olak Quartet

Marcin Olak - electric & acoustic guitars
Patryk Zakrocki - viola
Maciej Szczyciński - double bass
Krzysztof Szmańda - drums

Bessarabian Journey



FSR022016

By Krzysztof Komorek

Prezentowany na "Bessarabian Journey" program zamówiony został przez organizatorów Festiwalu Nowa Muzyka Żydowska. Jeden z twórców festiwalu i jego dyrektor artystyczny, Miron Zajfert, skierował Marcina Olaka właśnie w stronę Bessarabii. Możemy sobie zadać pytanie, dlaczego właśnie tam? Kraina ta, mogła by być swoistym symbolem symbiozy kultur. Położna na terenach dzisiejszej Mołdawii i Ukrainy zamieszkiwana była przez mieszankę narodowościową, którą w dość znacznej ilości stanowiła właśnie ludność pochodzenia żydowskiego. Wojny i polityka sprawiły, że tamten świat zniknął. Marcin Olak szukał więc natchnienia w kijowskich archiwach, słuchając starych nagrań i studiując dawne zapisy nutowe. 

Powstałe kompozycje nagrane zostały na żywo w sali Narodowego Instytutu Audiowizualnego w marcu 2016 roku. Obok lidera projektu w składzie kwartetu zagrali: Krzysztof Szmańda na perkusji, Maciej Szczyciński na basie oraz Patryk Zakrocki na altówce. Siedem spośród dziewięciu nagranych utworów opartych jest na tradycyjnych melodiach z Bessarabii. Pozostałe dwa to kompozycje duetu Zakrocki-Olak oraz samego Marcina Olaka. 

Zamysł przeniesienia znalezionych tematów na grunt współczesnej muzyki powiódł się znakomicie. Trzy kwadranse – z niewielkim okładem – tego programu to jednak podróż wcale nie tak oczywista. Źródła poszczególnych muzycznych motywów są często wyraźnie zaznaczone, jednak utwory kierują się potem w stronę jazzu, muzyki klasycznej czy improwizacji. 

Na "Bessarabian Journey" nie należy się spodziewać prostego odegrania melodyjek ludowych. Widać, a w zasadzie słychać na tej płycie kawał solidnej roboty wykonanej przy komponowaniu, aranżacji i opracowaniu całości. Wyróżnianie któregokolwiek z muzyków byłoby krzywdą dla pozostałych. Na wysokie oceny zasłużył bez wyjątku cały kwartet. Wskazywanie któregoś z fragmentów płyty także nie powinno przysłaniać faktu, ze mamy do czynienia ze spójną, równą i świetną całością. Mnie w pamięci zapadły "Mazltov" zagrany przez gitarę i bas subtelnie wspomagane perkusją, "Missing Landscape" wykonane w duecie Zakrocki-Olak oraz "Shabes Nign I" z rockowym brzmieniem gitary, powtórzonym potem w finałowym i tytułowym "Bessarabian Journey". Dla porządku i ku chwale wydawcy nadmienić należy, że płyta ukazała się staraniem Fundacji Słuchaj.

Sunday, September 18, 2016

The Forest Tuner – Tunes (2016)

The Forest Tuner

Szymon Białorucki - trombone, organ, toypiano
Mateusz Sobiechowski - piano, fender rhodes
Adam Tadel - double bass
Piotr Budniak - drums

Tunes



SJ 015

By Adam Baruch

This is the debut album by a young Polish Jazz quartet called The Forest Tuner, led by trombonist Szymon Białorucki, with pianist Mateusz Sobiechowski, bassist Adam Tadel and drummer Piotr Budniak. The album presents nine original compositions, all by the leader, and was recorded at the splendid Tokarnia Studio, with Jan Smoczyński at the knobs, which as usual guarantees an outstanding sound quality.

The music is pretty straightforward, moving between melodic mainstream Jazz and Jazz-Rock Fusion, excellently performed by all participants. The trombone lead, which of course is fairly rare in a quartet setting, creates an obvious disparity between this particular quartet and most others, with is also characterized by the compositions, which have a stylistic relationship and coherence.

Trombone is of course a very challenging instrument, especially when put in front of a Jazz quartet. Białorucki handles this challenge very well, intelligently avoiding showing off a virtuoso approach to the instrument, and putting the emphasis on feel and melody. Sobiechowski plays wonderfully both as an accompanist and as a soloist and his melodic approach fits the overall mood of the album ideally. The rhythm section stands shoulder to shoulder with the two soloists, with Tadel contributing many impressive bass lines and Budniak providing a solid rhythmic anchor.

Overall this is a very promising debut recording, which as usual emphasizes the incredible level of the young Polish Jazz scene, which seems to be blessed with a plentitude of talent and a healthy dose of ambition. Definitely worth investigation!

Friday, September 16, 2016

Mikołaj Trzaska/Jacek Mazurkiewicz - Runo (2015)

Mikołaj Trzaska/Jacek Mazurkiewicz

Mikołaj Trzaska - clarinets
Jacek Mazurkiewicz - double bass

Runo

ALTANOVA PRESS 2015



By Piotr Strzemieczny

Zbliża się nowy wspólny album Mikołaja Trzaski i Jacka Mazurkiewicza. O płycie "Runo" tak naprawdę nie powinno się już pisać, bo w świecie codziennych premier ten minialbum stanowi już niemal wydawniczą przeszłość. Ale skoro idzie premiera, to warto pochylić się chwilkę nad tą płytą. Bo choć to niby tylko dziewięć minut, to dzieje się tutaj naprawdę sporo.

Obie postacie to muzycy wybitni. O Trzasce głupio pisać - w końcu o osobie, która w świecie improwizacji istnieje już tyle lat, ciężko jest wymyślić coś nowego. Że znany? Że prekursor i z charakterystycznym, jakby od niechcenia, stylem gry? Że z ogromnym ludzkim pierwiastkiem? Że słychać każde przełknięcie śliny, każde zaczerpnięcie oddechu? Banały, banały, jeszcze raz banały. Ale owe banały, choć oczywiste, budują tę muzyczną atmosferę, przędą swoiste melodyjne nici.

Nici, które oparto w głównej mierze - co zresztą naturalne, patrząc na charakter instrumentu - na klarnecie Trzaski, dla którego kontrabas Mazurkiewicza stanowi ważne dźwiękowe tło i akompaniament. Pełne zgrzytu melodie, tempo raczej powolne, spokojna narracja i efekt lo-fi, jaki muzycy uzyskali podczas sesji nagraniowej w lesie gdzieś w północnej Polsce, tworzą atmosferę tego wydawnictwa. Tutaj nikt się nie spieszy, wszystko toczy się własnym, improwizowanym torem. 

Winylowa wersja podzieliła "Runo" na dwa utwory, dwie odrębne strony płyty. Pierwsza część to stonowanie, rozpoczęcie lekko tajemniczych wątków, przeciągnięte melodie, postawienie nacisku na melancholijne brzmienie klarnetu w tle. Kontrabas przemyka między tymi dwiema partiami, odciskając swój stanowczy ślad. W dwójce wszystko już wygląda zgoła inaczej. Muzycy podbijają tempo, sam Trzaska decyduje się na więcej żwawych solówek. Szybciej po strunach przebierają też palce Jacka Mazurkiewicza, a motyw w końcówce na długi czas pozostanie w pamięci.

Wednesday, September 14, 2016

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Oleś Brothers & Antoni "Ziut" Gralak !!!


Scena Klubu Muzycznego 4art
ul. Wieczorka 22
44-100 Gliwice
www.4artgliwice.com
Bilety: 15 zł (do nabycia w Klubie Muzycznym 4art)


Rok jubileuszowy dla Stowarzyszenia Muzycznego Śląski Jazz Club, więc i sam cykl Czwartek Jazzowy z Gwiazdą będzie wyjątkowy w tym roku. Jak też ławo zauważyć, mamy w tym roku pewną kumulację jesienną, a to ze względu na fakt, że jesienią świętujemy jubileusz 60-lecia Stowarzyszenia Muzycznego Śląski Jazz Club, czyli najstarszego stowarzyszenia jazzowego w kraju.

Jako drugi projekt w ramach XV edycji cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą (też mały jubileusz) pojawią się wielkie postaci europejskiej muzyki improwizowanej, czyli Bracia Oleś z "Ziutem" Gralakiem. Może na wstępie wyjaśnienie, dlaczego Bracia Oleś. Otóż to jedna z tych formacji, która w Śląskim Jazz Clubie nagrała swoją płytę "Oleś Brothers with Rob Brown - Live at SJC" z nowojorskim alcistą Robem Brownem, znanym m.in. z formacji Williama Parkera. I dlatego chcemy ich gościć podczas roku jubileuszowego. Tym razem z nowym projektem, ale również z gigantem i również bez instrumentu harmonicznego.

Oleś Brothers & Antoni "Ziut" Gralak to formacja powstała ze zderzenia trzech wybitnych osobowości polskiego jazzu - improwizatorów, wirtuozów i kompozytorów. Artyści znani z niekonwencjonalnego podejścia do jazzu tworzą muzykę pełną emocjonalności, żywiołowości i finezji.


Antoni "Ziut" Gralak - polski trębacz, kompozytor i producent muzyczny. Od lat uznawany jest za jednego z najbardziej twórczych i oryginalnych muzyków w kraju. Swoją trąbką nadał szlif najważniejszej ścieżce polskiego off jazzu lat 80. Nazwisko Gralaka odsyła do legendarnych formacji: Free Cooperation, Young Power oraz bliższych rockowi grup Sfora i Woo Boo Doo, po międzynarodową formację Universal Supersession. Sławę zdobył jako współtwórca potęgi jazz-rockowej formacji Tie Break, którą zalicza się do wąskiego grona kultowych polskich grup muzycznych. Ceniony muzyk sesyjny. Współpracuje z czołówka jazzowej sceny i wieloma gwiazdami pop. Nagrywa muzykę filmową i teatralną. Prowadzi dwa autorskie projekty Graal i YeShe.

Bracia – Marcin Oleś kontrabasista i Bartłomiej Oleś perkusista– od wielu lat tworzą autorską muzykę, której głównym punktem odniesienia jest jazz. Są twórcami autorskich projektów oraz towarzyszą wielu sławnym jazzmanom z całego świata, tworząc rytmiczny dream team, jak napisał o nich niemiecki magazyn JazzZeitung. Na liście ich współpracowników pojawiają się nazwiska Kenny’ego Wernera, Davida Murraya, Roba Browna, Tomasza Stańko, Erika Friedlandera, Theo Jorgensmanna, Rudiego Mahalla, Jorgosa Skoliasa, Williama Parkera, Andrzeja Przybielskiego i wielu innych. Odnajdują wciąż nowe sposoby na przełamanie stereotypów, udowadniając, że kontrabas i perkusja wystarczą by stworzyć muzykę kompletną, pełną energii i niespotykanych brzmień. Kontynuują dotychczasowe poszukiwania twórcze, aby poszerzyć język jazzu o sonorystykę i koncepcje muzyki współczesnej.

Tuesday, September 13, 2016

Mount Meander – Mount Meander (2016)

Mount Meander

Karlis Auzins - tenor & soprano saxophones
Lucas Leidinger - piano
Tomo Jacobson - double bass
Thomas Sauerborn - drums

Mount Meander

CLEAN FEED  375


By Adam Baruch

This is the debut album by a young European Jazz quartet Mount Meander comprising of musicians from different countries: Latvian saxophonist Karlis Auzins, German pianist Lucas Leidinger, Polish bassist Tomo Jacobson and German drummer Thomas Sauerborn, who all studied in Copenhagen, Denmark where their paths converged. Together they perform nine pieces, all attributed collectively to the quartet members and recorded during one recording session.

The music offers a solid but fragmented melodic background on occasion, which serves as basis for extended free improvisations. There is a continuous conversation between the quartet members, which helps the music to move forward, although at times it is painfully slow and hesitant. Auzins is taking most of the soloing duty upon his shoulders and his playing is always impressive, similarly to his work on other recordings. Leidinger keeps mostly to the role of accompanist and collaborator. Jacobson plays some very interesting passages, often presented as if on a separate plain from the rest of the quartet. Sauerborn keeps a low key, avoiding rhythmic patterns at all cost but supporting his cohorts with bursts of percussive madness. Overall this music makes sense even though its level of communication with the listeners is very limited. As many Improvised Music creations, this music is a very personal statement with most of its meaningfulness related to the musicians rather than the listeners, which of course is both its blessing and its curse.

The most important thing about this album is the fact that young European musicians make albums like this one today, while the majority of their contemporaries are producing loads of brainless excrement. The sheer personal courage to make a statement, regardless of how it will be accepted by others is the essence.

Personally I'd love to hear these musicians in a slightly more rigorous setting, since abandoning all rules and regulation so early in life might result at reaching a creative brick wall all too soon. But all things considered, this is a fine debut effort and hopefully more will be heard of these young Jazz heralds in the future.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...