Wednesday, November 22, 2017

Festiwal "jaZZ i okolice 2017" - Łoskot w Katowicach !!!


23.11.2017 godz. 20:00 | Jazz Club Hipnoza, Plac Sejmu Śląskiego 2, Katowice

Mikołaj Trzaska – saksofony, klarnet basowy
Piotr Pawlak – gitara
Olo Walicki – kontrabas
Macio Moretti – perkusja

Łoskot to zespół z długą historią. Powstał w 1993 roku w Gdańsku. Czterech facetów po przejściach – właśnie do siebie wrócili. Grają nie to, co zwykle i co należy, ale to, czego nie należy, a ich zdaniem trzeba. Za starzy na konwenanse i zbyt dorośli na bunt. Grają jak potrafią i jak im wychodzi. Grają dla Państwa, ale też dla siebie, żeby im się nie nudziło. Starają się i to bardzo – perkusista najbardziej, bo jest nowy i z Warszawy.

Nazwa Łoskot fanom muzyki kojarzy się przede wszystkim z jednym z najważniejszych zespołów trójmiejskiej sceny yassowej. Jego działalność to przełom wieków, a dokładnie lata 1993–2005: czasy rewolucji, która niczym słona fala znad morza wdzierała się w głąb krajowej sceny muzycznej, zmieniając oblicze jazzu i rocka. Grupa nagrała cztery albumy i zagrała masę szałowych koncertów. Łoskot zawiesił swoją działalność, kiedy powoli zaczęła wyczerpywać się formuła sceny yassowej. Od wydania ostatniej płyty "Sun" minęło już ponad 12 lat. W tym czasie członkowie zespołu prowadzili aktywne życie muzyczne, ale też poszli na terapię, zbudowali domy i urodzili dzieci. Powoli zbliżał się czas ponownego spotkania. I stało się.

Tuesday, November 21, 2017

Monosies – Stories Of The Gray City (2017)

Monosies

Łukasz Komala - guitar
Michał Salamon - piano
Zbigniew Szwajdych - trumpet
Krzysztof Augustyn - bass
Mateusz Karoń - drums

Stories Of The Gray City




SOLITON 742

By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish Jazz quintet Monosies, led by guitarist/composer Łukasz Komala, which also includes trumpeter Zbigniew Szwajdych, pianist Michał Salamon, bassist Krzysztof Augustyn and drummer Mateusz Karoń. The album presents eight original compositions, all by Komala.

The music is very melodic, well within mainstream Jazz with slight Fusion touches, which are pretty natural when lead guitar is involved. Most of the tunes are pretty slow tempo, melancholic/romantic in nature, but excellently put together. Typically for the young generation of Polish Jazz musicians, the musicians mature with solid compositional abilities, which is apparent on almost all debut albums released on the Polish Jazz scene. All the eight tunes on this album are little gems, which are a pleasure to listen to.

All the members of the quintet are also excellent instrumentalists. Szwajdych plays several superb trumpet solos, which are well suited to the melodic line of the compositions. Salamon plays fluidly and always with the exact dynamics required at each specific moment, Augustyn solidly supports the flow of the music with his bottom line pulsations and Karoń keeps the energy of the music kicking in. Komala produces some very unusual guitar sounds, especially when playing chords, obviously using a plethora of electronic devices. His solos are more Fusion than Jazz oriented, but they are concise, coherent and elegant, and certainly avoid the unnecessary doodling that plagues most contemporary Fusion recordings.

Overall this is an excellent debut album, which is full of great tunes and excellent performances. Guitar fans should have a lot of fun with this, but all melodic Jazz connoisseurs will find this album to be an exciting listening experience. Perhaps not very innovative, but this is definitely a sold, well executed project which presents Komala as a gifted composer and the entire ensemble as an eloquent group of young Jazz lions. Well done indeed!

Sunday, November 19, 2017

Maciej Garbowski/Kari Heinilä – Lines Of Poetry (2017)

Maciej Garbowski/Kari Heinilä

Kari Heinilä - saxophone
Maciej Garbowski - double bass

Lines Of Poetry

IMP 001





By Adam Baruch

This is the debut album by the impromptu duo comprising of Polish Jazz bassist/composer Maciej Garbowski and Finnish Jazz saxophonist/composer Kari Heinilä. The album presents twelve completely improvised pieces, all credited to Garbowski and Heinilä.

This meeting between two mature and experienced musicians/improvisers is a wonderful example of spontaneity and mutual respect. Garbowski, well known as the bassist of the RGG trio and participant in many other top Polish Jazz projects, and Heinilä famous for his work with Edward Vesala, the wonderful UMO Jazz Orchestra and his work as a leader, both bring into this meeting years of experience and more importantly unlimited amounts of sensibility and creativity.

For freely improvised music, the contents of this album could be considered as most communicative. Although there are no melodic motifs per se, Heinilä's saxophone lines are all extremely melodic, delicate and tender, flowing freely in time. Garbowski, who plays mostly in the background, is at all times in sync, both harmonically and rhythmically, with the saxophonist, listening attentively to his weaving of the notes.

Like all classic "Art of the Duo" albums, this music presents a document, which although of limited scope and intrinsic minimalism, is no less expressive than music created by much larger ensembles. It is up to the listener of course to expand the input received while listening to the music into inner emotions and virtual sound structures, but the contents of this album should be wonderfully supportive in such process. This music works for many reasons; apparently the mutual affinity between the two musicians, but also perhaps due to the emotional similarities between the characteristic qualities of both Polish and Finnish music: melancholy, sadness, reflection and introvert perspective. But whatever the reasons, the meeting proved to be very inspiring and productive, as reflected by these recordings.

Improvised music has a priori a limited audience, but this album is quite accessible to a relatively wider circle of listeners, regardless of its improvised character. Therefore it is my suggestion to the open-minded listeners to try it out without any preconceptions – the result might prove to be pleasantly surprising. For more experienced improvised music connoisseurs this album is obviously a gem!

Thursday, November 16, 2017

Tomasz Stańko New York Quartet - December Avenue (2017)

Tomasz Stańko New York Quartet

Tomasz Stańko - trumpet
David Virelles - piano
Reuben Rogers - double bass
Gerald Cleaver - drums

December Avenue

ECM 2532


By Mateusz Magierowski

Ponad dwa lata po nagraniu świetnej płyty "Polin" dla Muzeum Żydów Polskich Tomasz Stańko w marcu 2017 r. powrócił z krążkiem "December Avenue", wydanym przez monachijski ECM. Trębacz, który suitę "Polin" rozpisał na kwintet z saksofonistą Ravim Coltrane'm, na "December Avenue" powrócił do klasycznej formuły jazzowego kwartetu. Dwóch członków tej formacji to od kilku lat stali członkowie nowojorskiego working-bandu Stańki - mowa tu rzecz jasna o pianiście Davidzie Virellesie i perkusiście Geraldzie Cleaverze. Zarówno Virelles, jak i Cleaver towarzyszyli Stańce podczas nagrania krążka dedykowanego Wisławie Szymborskiej.

W stosunku do składu kwartetu, który nagrywał "Wisławę", na nowej płycie mamy jedną, ale substancjalną wręcz zmianę - basistę Thomasa Morgana zastąpił Reuben Rogers, stały współpracownik takich jazzowych gigantów, jak chociażby Charles Lloyd. Zmiana ta jest ze wszech miar pozytywna, bowiem dzięki muzykowi rodem z Wysp Dziewiczych muzyka zespołu Stańki zyskuje na lekkości i dynamice. Rogers to jednak nie tylko rytm i groove, ale też charakteryzująca jedynie najbardziej wszechstronnych basistów umiejętność kreowania różnych muzycznych nastrojów. W tym niezrównanym mistrzem jest bez wątpienia David Virelles. Dowody swojej improwizacyjnej wyobraźni kubański pianista daje zwłaszcza budując napięcie i aurę nieoczywistości ("Conclusion", "Street Of Crocodiles", "Ballad For Bruno Schulz", "Sound Space"), choć świetnie wypada również w swingujących dialogach z Rogersem (tytułowe "December Avenue"). Ukoronowaniem ich owocnej współpracy podczas nagrania albumu jest intrygująca, subtelna w formie miniatura "David And Reuben". 

Roli samego Stańki na tle świetnego zespołu żadną miarą nie można sprowadzić jedynie do przygotowania tematów i puentowania improwizacyjnych wyczynów swoich sidemanów. Choć fanom XX-wiecznych muzycznych poczynań trębacza może w jego partiach solowych nieco brakować drapieżności i "brudu", a samo "December Avenue" jest przede wszystkim świadectwem Stańkowego "nerwu lirycznego", to na krążku znaleźć można również echa klimatów rodem z takich płyt jak chociażby "Leosia" czy "Matka Joanna" ("Conclusion", "The Street of Crocodiles"). 

Odsuwając wszelkie porównania na bok, za godny podziwu należy uznać fakt, że kwartet przemawia do słuchacza swoim własnym muzycznym językiem, w którym w ujmującą nastrojowość wkrada się groove i tak charakterystyczny dla muzyki Stańki mrok. W proces tworzenia tego języka każdy z członków zespołu wnosi istotny wkład, bowiem polski trębacz - niczym Wayne Shorter - jako dojrzały, charyzmatyczny lider jest świadom tego, jak jego unikalny sposób muzycznej wypowiedzi wzbogacić mogą partnerzy tej klasy co Virelles, Rogers czy Cleaver. Dowodem tej świadomości jest właśnie "December Avenue".

Wednesday, November 15, 2017

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Włodzimierz Nahorny & Tomasz Mucha - Gliwice, 16.11.2017


Włodzimierz Nahorny - fortepian
Tomasz Mucha - skrzypce

16.11.2017, Klub Muzyczny 4art, Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu


Propozycja koncertowa, łącząca jazzmanów dwóch różnych pokoleń. Ciekawy dialog pomiędzy muzykiem mającym swoje miejsce w historii polskiego jazzu i wysoką pozycję w środowisku muzycznym, a młodszym artystą mającym już pewne osiągnięcia w dziedzinie muzyki improwizowanej.

Włodzimierz Nahorny – pianista, kompozytor, przez krytyków nazywany Chopinem Jazzu. Studiował grę na klarnecie w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Sopocie. Już w czasie studiów w 1959 założył własny zespół – kwartet „Little Four”. W tym samym roku zaczął występować również z formacją „North Coast Combo”, z którą współpracował przez 2 lata, oraz jako klarnecista z zespołem jazzu tradycyjnego „Tralabomba Jazz Band”. Grał także w Orkiestrze Filharmonii Bałtyckiej. W 1962 zadebiutował na festiwalu Jazz Jamboree w Warszawie jako solista-saksofonista w big-bandzie Jana Tomaszewskiego. Od tego czasu występował tam wielokrotnie prawie przez 15 lat, głównie z sekstetem Andrzeja Trzaskowskiego (1962-77). Jako pianista współpracował również z zespołami Ryszarda Kruzy i Alojzego Musiała (1963-64).

W 1965 założył własne trio, z którym po raz pierwszy wystąpił na festiwalu Jazz nad Odrą we Wrocławiu, podczas którego zespół otrzymał I nagrodę, a Włodzimierz Nahorny - I nagrodę indywidualną i wyróżnienie za kompozycję "Zbyszek". W 1966, podczas Światowego Konkursu Jazzu Nowoczesnego w Wiedniu, został uhonorowany II nagrodą, a w 1967 na 6. Festiwalu Jazzu Amatorskiego w Wiedniu odebrał z rąk Duke'a Ellingtona I nagrodę indywidualną oraz II nagrodę dla swojego tria. Ponadto dwukrotnie otrzymał nagrodę podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu: w 1972 Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za piosenkę "Jej portret" (do słów Jonasza Kofty), w 1973 – I nagrodę na koncercie Premiery za "Tango z różą w zębach" (do słów Kofty). Jest kompozytorem muzyki filmowej (m.in. „Znaki na drodze”, kultowa „Rewizja osobista” z Zdzisławem Maklakiewiczem, „Zapach psiej sierści”) i teatralnej . Spod jego pióra wyszły znane tematy jazzowe i popularne piosenki.

Tomasz Mucha jest absolwentem Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie skrzypiec. Występował ze znanymi muzykami polskiej (i nie tylko rodzimej) sceny jazzowej - Maciejem Sikałą, Zbigniewem Namysłowskim, Włodzimierzem Nahornym, Mariuszem Bogdanowiczem, Jarosławem Śmietaną, Pawłem Kaczmarczykiem, Arkiem Skolikiem, Johnem Zornem, Lasse Lindgrenem, Martinem Höperem, Locko Richterem, Siergiejem Dawidowem oraz tzw. “sceny yassowej” - Tomaszem Gwincińskim czy Tymonem Tymańskim. Prowadzi swoje autorskie składy. Gra również w zespołach: GaDMu Trio, Lipiny Syndicate, BoMuLeKo, udziela się także na śląskiej scenie hiphopowej (płyty Skorupa „Piękna Pogoda”, "Ludzie chmur" ). Wydał autorską płytę “Mulasta Trio – Live in Green Eye” (z udziałem fińskiego basisty Lasse Lindgrena).

Tuesday, November 14, 2017

Anna Serafińska – Chopin Trio (2017)

Anna Serafińska

Anna Serafińska - vocals
Rafał Stępień - piano
Cezary Konrad - drums

Chopin Trio

ART HORSE 001




By Adam Baruch

This is the sixth album by Polish vocalist Anna Serafińska, this time recorded in a trio setting with pianist Rafał Stępień and drummer Cezary Konrad. As the title suggests, the album presents eight interpretations of pieces composed by the Polish composer Frederic Chopin, two of which have been complimented with lyrics.

Serafińska's previous albums have all been only marginally Jazz oriented, dominated by Pop, Soul and Groove, which makes this her most ambitious endeavor to date. Additionally, considering the fact that Chopin's music has been the subject matter of a multitude Polish Jazz (and non-Jazz) albums over the years, including such lofty vocal interpretations like those done by the NOVI ensemble, attempting to tackle this subject seems a priori highly risky.

I am happy to say that the album turned out to be a nice surprise in contrast to the initial reservations. Serafińska uses the full range of her voice here for the first time on record, reaching operatic ranges and performing spiraling vocalese parts which are able to break glass. Her vocal improvisations are Jazzier than at any time before and the intimate, minimalistic trio format works out splendidly. The music is non-trivial and sometimes even quite complex and the entire project has a much more aesthetic ambiance than ever before. Spiced with a subtle dose of good humor, it is simply great.

The vocals/piano/drums trio is highly unusual and takes time to get fully used to, but it is very effective musically, with Stępień laying down the melodic/harmonic background and Konrad performing a myriad of percussive pyrotechnics, both of them supporting the vocalese/vocals amicably. The resulting sound is innovative and intriguing, which in general is pretty rare these days. Of course as a result of this ambitious and sophisticated approach the music becomes less acceptable and requires more attentive listening than Serafińska's earlier efforts.

Overall this is a very surprising and unexpected outing, better that anything Serafińska recorded earlier on and disclosing her abilities in new areas. By selecting the right partners and choosing the new format she redefined her artistic environment very successfully. Both Chopin and Jazz lovers should find this album intriguing and challenging, but at the same time highly entertaining. Well done indeed!

Sunday, November 12, 2017

Shelton/Tarwid/Jacobson/Berre - Hopes And Fears (2017)

Shelton / Tarwid / Jacobson / Berre

Aram Shelton - alto saxophone
Grzegorz Tarwid - piano
Tomo Jacobson - double bass
Hakon Berre - drums

Hopes And Fears

MULTIKULTI MPI 038


By Piotr Wojdat

Muzycy z Polski, a w szczególności ci, którzy starają się tchnąć nową jakość i sprawić, by jazz wciąż był muzyką żywą i pełną natchnienia, szczególnie upodobali sobie Danię jako miejsce swojej działalności. Piszemy o nich regularnie na blogu, zachwycamy się ich dojrzałym podejściem do aktu twórczego i zauważamy, że inspirują się nie tylko free jazzem, ale i szeroko pojętą kameralistyką, swobodną improwizacją, czy muzyką klasyczną. 

Nie inaczej jest z pianistą Grzegorzem Tarwidem, który zdążył już w swojej stosunkowo krótkiej karierze grać z Michałem Tokajem czy Andrzejem Jagodzińskim, a z drugiej strony dzielił scenę z Maciejem Obarą, Tomaszem Dąbrowskim, czy Wojciechem Jachną. Kontrabasista Tomo Jacobson również ma polskie korzenie i wyraźnie rozwija skrzydła. Ma już na koncie serię solowych płyt czy album z zespołem Mount Meander wydany w zeszłym roku nakładem portugalskiej wytwórni Clean Feed Records. Podobno pracuje też nad filmem dokumentalnym o Williamie Parkerze, a więc o postaci, której przedstawiać czytelnikom raczej nie trzeba.

Na "Hopes And Fears" Grzegorz Tarwid i Tomo Jacobson odgrywają znaczące role. Pianista podtrzymuje wysoką formę, którą zaprezentował już m.in. na tegorocznej płycie sekstetu pod wodzą kontrabasisty Franciszka Pospieszalskiego (także i w przypadku tego albumu warto pamiętać o polsko-duńskich powiązaniach). Jego gra jest bardzo żywiołowa w kulminacyjnych momentach zawartych tu utworów, ale bywa też i tak, że urzeka delikatnością i stonowanym charakterem. Jacobson wyraźniej uwypukla awangardowe inspiracje, stosując rozmaite techniki instrumentalne. Przy tym razem z perkusistą Hakonem Berre'em niejako pozostaje trochę w cieniu saksofonisty Arama Sheltona i wspomnianego już wcześniej Tarwida.

Album kwartetu, który ujrzał światło dzienne dzięki staraniom Multikulti Project, został zarejestrowany w kopenhaskim Monastic Studios. Słucha się go jednak jak koncertu zespołu, dla którego istotniejsze od wymyślania konceptów i perfekcjonizmu w komponowaniu, jest niepowtarzalny charakter wynikający z improwizacji. W przypadku "Hopes And Fears" wszelkie obawy co do jakości tego typu przedsięwzięć powinny zostać szybko rozwiane.

Saturday, November 11, 2017

Kari Sál – Betesda (2017)

Kari Sál

Kari Sál - vocals
Adam Bałdych - violin
Verneri Pohjola - trumpet
Piotr Chęcki - tenor saxophone
Michał Zaborski - viola
Paweł Kaczmarczyk - piano
Michał Kapczuk - bass
Krzysztof Szmańda - drums



Betesda

HEVHETIA 0153

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish singer/songwriter Kari Sál, recorded with a dream-team backup group consisting of top Polish Jazz musicians: violinist Adam Bałdych (Sál's husband), violist Michał Zaborski, saxophonist Piotr Chęcki, pianist Paweł Kaczmarczyk, bassist Michał Kapczuk and drummer Krzysztof Szmańda. Finnish trumpeter Verneri Pohjola also guests on several tracks. The album presents seven original songs, five of which were composed by Sál, one was co-composed by Sál and Bałdych and one was co-composed by Sál, Bałdych and Kaczmarczyk. Sál wrote the lyrics to five of the songs and two songs have lyrics based on Biblical texts. There is also one track featuring wordless vocalese with music by Bałdych.

The music is a mixture of many diverse influences, which include Polish Folklore roots, Scandinavian Alternative Pop and others; altogether close in spirit to the Polish sung poetry idiom. The arrangements add a distinct Jazzy flavor, but the music is not rooted in Jazz per se. Sal's songwriting is full of typical Polish lyricism and melancholy, both on the musical and textual planes. Influenced by her visit to Island, the music also encompasses the Nordic characteristics, which are not that far away from the Slavic sources, which perhaps explains why Polish and Scandinavian musicians feel so much affinity towards each other. The biblical sources and Sál's own lyrics reflect deeply religious/spiritual involvement, which is rarely present in contemporary Art. Sál's compositions are all remarkably mature, harmonically coherent, stylistically consistent and aesthetically rounded, which of course deserves praise and admiration.

As expected, the performances by all the instrumentalist present on this album are nothing short of stellar. There are numerous exquisite solos and the accompaniment by the basic violin/piano/rhythm section quartet is superbly and consistently executed. But of course the vocal parts by Sál are the focus of this album. She has a wonderfully clear, steady and colorful voice, which she uses wisely and cleverly. Both her lyrics and vocalese parts are moving and fascinating, and although she demonstrates self-confidence and clear musical vision, she is not over-confident and respectfully cooperates with the band members. The decision to sing in Polish is also extremely important and it's encouraging to see that some Polish vocalists are free of the "singing in English" complex, which is a plague and keeps Polish vocalists in many cases back from achieving its full potential.

Overall this is a beautiful and most impressive debut album, which proves that determination and talent conquer all. Obviously Sál received a lot of support and help from the musicians playing on this album, but it is first and foremost her own achievement, both as a songwriter and performer and she deserves every bit of our gratitude for creating this sensitive, intelligent music. I already can't wait for the next album… Thank you, Milady!

Friday, November 10, 2017

Tigran Hamasyan i Dave Holland Trio na 15. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej


16 listopada (czwartek)
Tigran Hamasyan 

Tigran Hamasyan - fortepian

Urodzony w Armenii w 1987 roku, Tigran Hamasyan jest jednym z najciekawszych pianistów młodego pokolenia. Jego kariera zaczęła się bardzo wcześnie. Naukę gry na fortepianie rozpoczął w 3. roku życia, a w wieku 16 lat wygrał Montreux Jazz Festival. Nagrał już osiem autorskich albumów, w tym trzy ostatnie dla tak prestiżowych wytwórni, jak Nonesuch Records czy ECM. Hamasyan gra przede wszystkim własne kompozycje, a inspiracje czerpie z wielu źródeł, wśród których dominuje ormiański folk, ale także rock, beatbox czy poezja. W jego najbardziej jazzowych utworach słychać ornamenty wywodzące się ze skal tradycji blisko i środkowowschodnich. Według Guardiana, Hamasyan podąża za jedną z najważniejszych lekcji [mentora i fana, Herbie Hancocka]. Jest możliwe, żeby być jednocześnie multistylistycznym wirtuozem w jazzie i napędzanym groovem gwiazdorem - wymiataczem i mieć z tego niesamowitą frajdę.


16 listopada (czwartek)
Dave Holland Trio
Dave Holland - kontrabas
Kevin Eubanks - gitara elektryczna
Obed Calvaire - perkusja

Dave Holland to niezaprzeczalna legenda nowoczesnego jazzu. Ten urodzony w Wielkiej Brytanii basista i bandleader koncertuje i nagrywa od blisko pięciu dekad. Od 40 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, czyli od czasu, kiedy został odkryty przez Milesa Davisa podczas występu w londyńskim Ronnie Scott's Jazz Club. Na jego dorobek składa się szeroki wachlarz projektów - od tych solowych, po nagrania w big-bandach. Jego dwa autorskie albumy "What Goes Around" oraz "Overtime" otrzymały nagrody Grammy. Na festiwalu zagra ze swoim obecnym working bandem, gitarzystą Kevinem Eubanksem i perkusistą Obedem Calvaire’em.

Thursday, November 9, 2017

Radek Wośko Atlantic Quartet – Atlantic (2016)

Radek Wośko Atlantic Quartet

Gilad Hekselman - guitar
Soren Gemmer - piano
Mariusz Praśniewski - bass
Radek Wośko - drums

Atlantic

MULTIKULTI MPJ 018



By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz drummer/composer Radek Wośko and his new Atlantic Quartet, which also includes Israeli guitarists Gilad Hekselman, Danish pianist Soren Gemmer and Polish bassist Mariusz Praśniewski. Together they perform eight pieces, seven of which are original compositions by Wośko and one is by the late Polish violinist Zbigniew Seifert.

It seems that Wośko finally found the perfect formula for his music, which is presented here by this quartet, i.e. a melodic Jazz-Rock Fusion, which does full justice to his compositions. Coupled with beautiful execution by all the quartet members, this album guarantees a pleasurable listening experience, without lowering the musical standards.

The album is dominated by the enchanting sound of Hekselman's guitar, with virtuosic phrasing and crystal clear sound bringing on immediately fond memories of early Pat Metheny, but definitely presenting a unique and personal approach. Gemmer offers a wonderfully sensitive accompaniment, but sadly does not play too much solo. The rhythm section moves the music forward amicably, playing exactly what is needed in such environment.

Although Wosko states in the liner notes that this music represents the meeting of European and American influences, as symbolized by it's title, personally I find it to be almost completely dominated by contemporary American Jazz approach, with very little of the European aesthetics left, which of course does not diminish its quality. Overall this is a wonderfully crafted Jazz-Rock Fusion album, perfectly executed by the musicians on board and accessible to a very wide range of music lovers, which hopefully will result in at least some commercial success.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...